Trendy

„Historia z dreszczykiem” to lekceważenie mroku.

ciekawe historie

Lubimy się bać. Ale czy w ciemności?.Każdy z nas doświadcza codziennie różnych sytuacji. Są to zarówno chwile radości z osobami najbliższymi, momenty zabawne z koleżankami w pracy (lub kolegami), a także zdarzają się chwile napięcia bądź stresu. Jest dobrze gdy uczucia jakie temu towarzyszą są od siebie różne, nie pozwalają nam popaść w znudzenie i melancholię. Jednak w wolnym czasie dodatkowo stymulujemy nasz mózg i wprowadzamy masę uczuć, których nie chcielibyśmy przeżyć w prawdziwym życiu.

Dzięki wrodzonej potrzebie przeżywania emocji, wielu ludziom piszących fantastyczne książki udaje się wzbogacić. Pisarz S. King i jego powieści  są tego znakomitym przykładem. Cała lista książek, oraz nakręcona w późniejszym czasie filmów  dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń przedstawiając przygodę, grozę, napięcie i strach. Co jednak sprawia, że w wolnym czasie ,z własnej woli sięgamy po te dodatkowe intensywne a zarazem negatywne emocje? Odpowiedź jest tak prosta. Jest to wyobraźnia. To słowo wiele tłumaczy, bo wyobraźnia jest przyjemna i nie dzieje się „na prawdę”. Już jako dzieci robimy to z największą przyjemnością. Zabawa dzieci w policjantów i złodziei,  wiadome jest dla wszystkich, że są one bezpieczne jednak wyobraźnia odgrywa tu kluczową role . Nawet największa wyobraźnia dziecka nie sprawi, że Te odniesie prawdziwe rany po niewidzialnych kulach, lub będzie miało problemy z prawem. Jednak jeśli by dać dzieciom pistolety na kulki, granatowe mundury z napisem POLICJA i kominiarki, zabawa wejdzie na wyższy poziom. Doda to całej sytuacji realizmu i potęguje emocje towarzyszące dzieciom, mimo tego pozostaną nadal bezpieczne i dlatego pozwalamy im się bawić. Z nami dorosłymi jest dokładnie tak samo, jedynie forma doświadczania emocji się zmienia. Chcemy oglądać mocne kino, obrazy zapadające w pamięć, chcemy się bać, lecz to tylko zabawa. Podświadomie nawet podczas czytania najlepszej książki grozy, napisanej przez samego Króla Horroru, będąc samym w ciemnym domu nie wychodzimy poza sferę fikcji literackiej. Wiemy o tym, dlatego nie musimy niczego ryzykować. Czasem lubimy oglądać filmy dokumentalne, słuchać reportaży, oglądać wiadomości czy sport – co prawda nie uczestniczymy w samym zdarzeniu, lecz tu już mamy do czynienia z realnymi wydarzeniami. Zatem historie w nich zawarte z reguły nie wzbudzają tak skrajnych emocji jak fikcja, ale sam fakt, iż jest to faktyczne, sprawia odczuwanie związanych z tym emocji.

Jak duży strach możesz sobie wyobrazić?

Lubię usiąść wygodnie w łóżku, gdy ciemność spowija cały dom a lampka oświetla mi tylko stronę tekstu dobrej książki grozy. Naturalnie bardziej się boję gdy akcja nabiera tempa i jeszcze lepiej gdy historia w niej zawarta wydarzyła się naprawdę. Bardziej wszystko przeżywam, bo wyobrażam sobie strach ofiary owej scenerii. Taką pozycją jest „Skorpion” audiobook. Książka autorstwa Krzysztofa Wójcika, który momentami dosłownie mrozi krew w żyłach i sprawia, że wyjście z domu po zmroku nie jest już łatwe. To rozrywka dla dorosłych, jednakże ofiary skorpiona naprawdę były brutalnie mordowane, a te który udało się cudem pozostać przy życiu, nie prowadzą już normalnego życia. Jednak moja wyobraźnia działa zupełnie tak samo jak Twoja. Zatem wchodzę na najwyższy poziom realizmu i doznawania emocji podczas takich pozycji jak skorpion audiobook, gdy gaszę światło i widzę to wszystko w całkowitej ciemności. Czuję jak ofiara się trzęsie, jak przyspiesza bicie jej serca, jak oblewa ją zimny pot, zaczynam panicznie myśleć jak ona. Czuję adrenalinę i boję się jeszcze bardziej, gdy mój mózg sam tworzy opisane w książce sceny. Bardziej niż w kinie i bardziej niż oświetlając lampką tekst książki jestem w stanie poczuć to co ofiary. Gdybym o tym wiedział, mógłbym bawić się bardziej i skorpion audiobook otwiera drogę do doznań prawie realnych. To pierwsza pozycja na moich słuchawkach, ale nie ostatnia. Kto wie jak daleko chcemy się posunąć…